Burmistrz Darłowa przyjął trzecią dawkę szczepionki. "Jestem zdecydowanym zwolennikiem szczepień przeciw COVID-19"

Wojciech Kulig
Wojciech Kulig
Arkadiusz Klimowicz/Facebook
Udostępnij:
Gorąca dyskusja rozgorzała na facebookowym profilu Arkadiusza Klimowicza, burmistrza Darłowa po publikacji postu na temat przyjęcia przez niego trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19. Burmistrz zachęca wszystkich, którzy mogą, do tego żeby się zaszczepili.

W całej Polsce trwa akcja szczepień przeciw COVID-19. Ministerstwo Zdrowia informuje, że szczepienia to najskuteczniejsza broń w walce z ciężkim przebiegiem choroby oraz śmiercią. Wszystkie osoby, które są pełnoletnie z zachowaniem odstępu 5 miesięcy od ukończenia pełnego cyklu szczepienia przeciw COVID-19, mogą przyjąć dawkę przypominającą, tzw. boostera. Taką dawkę przyjął również Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa, który pochwalił się tym faktem na swoim facebookowym profilu.

"Jestem zdecydowanym zwolennikiem szczepień przeciw Covid 19. I mocno do nich wszystkich, którzy mogą się szczepić namawiam! Namawiam jako osoba prywatna, ale i jako burmistrz miasta Darłowa" - napisał w jednym z komentarzy pod postem Arkadiusz Klimowicz.

Zapytany przez naszą redakcję o obecną sytuację epidemiczną powiedział, że obostrzenia dla osób niezaszczepionych powinny być ostrzejsze.

- Moim zdaniem należy zrobić to, co w innych sąsiednich krajach, np. uaktywnić paszporty covidowe. Wymagać ich przy wejściu do kina, restauracji, baru, czy do galerii handlowych. Gdyby Polacy wiedzieli, że żeby pójść do kina, czy zrobić zakupy w galerii, muszą pokazać certyfikat szczepień lub aktualny 48-godzinny test wykonany na swój koszt, to myślę że od razu by się ustawiły kolejki do szczepień. Tak było np. we Francji, Anglii, czy Hiszpanii. Bardzo szybko osiągnęlibyśmy 80-procentowy poziom zaszczepienia. Wielu ludzi się nie szczepi, bo brakuje im elementarnej motywacji. Dlaczego my mamy w tym odstawać? - pyta burmistrz.

Jego zdaniem szczepienia powinny być dobrowolne, ale powinny też być wprowadzane zachęty dla ludzi, które spowodują, że osoby zaszczepione będą miały pewnego rodzaju przywileje.

- W dobie epidemii pójście do kina, czy restauracji jest przywilejem. Ci, którzy nie są zaszczepieni, tych przywilejów po prostu by nie mieli - zaznacza.

Do tych, którzy twierdzą, że szczepienia to ograniczanie ich wolności mówi:

- To nieporozumienie, ponieważ moja wolność kończy się tam, gdzie jest bezpieczeństwo drugiego człowieka. Moja wolność nie może narażać drugiego człowieka na niebezpieczeństwo. To jest elementarna sprawa. Wolność nie może być anarchią.

Z najnowszych danych wynika, że w Darłowie 61,24 % mieszkańców jest już w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Dobre sobie. Mam przyjąć eksperyment medyczny by pójść do kina oglądać pół godziny reklam, albo do restauracji gdzie podadzą mi produkt jedzeniopodobny. W platformie macie przekonanie, że wygracie wybory. Radzę zejść na ziemię.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie