Nasza Loteria

Jak pielęgnować gwiazdę betlejemską? Dzięki tym trikom nie będzie szybko gubić liści. Tyle kosztuje doniczka poinsecji na początku sezonu

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Gwiazda betlejemska potrzebuje słońca, ale lubi też ciemność i potrzebuje jej do wzrostu. Dlatego tuż przed intensywnym czasem kwitnienia prowadzi się tzw. zaciemnianie. Dzięki temu od listopada do lutego wyrasta dorodna roślina; dopóki nie zacznie wytwarzać kwiatów i nabierać kolorów, powinna dochodzić w temperaturze ok. 12 stopni Celsjusza.
Gwiazda betlejemska potrzebuje słońca, ale lubi też ciemność i potrzebuje jej do wzrostu. Dlatego tuż przed intensywnym czasem kwitnienia prowadzi się tzw. zaciemnianie. Dzięki temu od listopada do lutego wyrasta dorodna roślina; dopóki nie zacznie wytwarzać kwiatów i nabierać kolorów, powinna dochodzić w temperaturze ok. 12 stopni Celsjusza. pixabay.com/angelinaelv
Pojawia się w sprzedaży w listopadzie, ale to w grudniu masowo trafia do sklepów i na stoiska, gdzie klienci kupują nawet po kilka donic. Nic dziwnego, od lat, oprócz choinki, gwiazda betlejemska stanowi symbol świąt. Co ciekawe, naturalnie rośnie jako krzew, a jej płatki nie zawsze mają czerwony kolor, można spotkać odcienie białe i różowe. Przy odpowiedniej pielęgnacji urokiem poinsecji możemy cieszyć się nie tylko w Boże Narodzenie, ale nawet kilka miesięcy po. Jak utrzymać gwiazdę betlejemską w dobrej formie?

Spis treści

Poinsecja, wilczomlecz nadobny, potocznie gwiazda betlejemska

Śmiało można powiedzieć, że gwiazda betlejemska to oprócz choinek i pęczków jemioły, najczęściej sprzedawana roślina w okresie świątecznym. Najchętniej wybieramy tę w odcieniu czerwonym, można jednak pokusić się o inne barwy. Pochodzi z Meksyku, znamy ją pod nazwą poinsecji, formalnie jednak to wilczomlecz nadobny. Kwiaty stanowią małe kuleczki, które z kolei okalają rozłożyste płatki i liście.

Tego gwiazda betlejemska nie lubi. Jakich warunków potrzebuje roślina?

Gwiazda betlejemska potrzebuje słońca, ale lubi ciemność i potrzebuje jej do wzrostu. Dlatego już przed sezonem świątecznym, w październiku, rozpoczyna się proces zaciemniania, często wsparty przez człowieka. Roślina kwitnie od listopada do lutego; dopóki nie zacznie wytwarzać kwiatów i nabierać kolorów, powinna stać w pomieszczeniu o temperaturze ok. 12 stopni Celsjusza.

Wszelkie spadki temperatur lub uderzenia chłodu (np. przeciąg) tylko jej szkodzą. Dlatego duży wpływ na kondycję rośliny mają warunki, w których są sprzedawane.

W większości wypadków dzieje się niestety tak, że po zakupie i przetransportowaniu do domu, zaczyna gubić liście, bo pewnie wszystko, co ją spotkało w czasie transportu i pobytu w magazynach oraz w sklepie było nieodpowiednie, czytamy na stronie ŚODR Modliszewice.

Kupując poinsecję, wybierzmy taką z mocnymi, jędrnymi liśćmi. Koniecznie zadbajmy o to, żeby nie zmarzła po drodze – np. owińmy ją grubo papierem. Inaczej zmarnieje w ciągu kilku dni, dodaje Katarzyna Laszczak, regiodom.pl.

Dopiero po rozwinięciu gwiazdy można ją przestawić w ciepłe miejsce, np. domowy parapet lub stół. Ważne jednak, aby nie znajdowała się blisko kaloryfera. Poinsecję podlewa się tak, aby ziemia miała wilgoć, ale nie była przelana; najlepiej, jeśli doniczka ma odpływ. Doświadczeni ogrodnicy zalecają: temperatura wody do podlewania powinna być pokojowa.

Trujący sok. Uwaga na uszkodzenia poinsecji

Gałązki poinsecji… szkodzą. Sok jest trujący, nie tylko podrażnia, ale prowadzi do nudności. Podobnie jak większość innych roślin toksycznych w domu, należy zachować przy niej ostrożność, postawiona jako ozdoba sama w sobie nie zaszkodzi, dopiero uszkodzenie jej części może mieć nieprzyjemne skutki. Na kontakt z gwiazdą powinny uważać szczególnie dzieci i domowe zwierzaki.

Poinsecje same w sobie są ozdobą domu, można jednak pokusić się o wykonanie dekoracji. Czerwone płatki wkomponują się w stroiki, mogą być częścią wieńca, co więcej, ucięte gałązki można trzymać jak cięte kwiaty – w wazonie. Wielu z nas myśli, że po świętach roślina zwiędnie i nada się na śmietnik. Nic bardziej mylnego. Gwiazdy są wieloletnie, przy zadbaniu o nie mogą jeszcze spokojnie przezimować w domowych warunkach.

Zobacz także: Gwiazda betlejemska – 10 rzeczy, które warto wiedzieć o tej roślinie

Ile kosztuje gwiazda betlejemska? To zależy od wielkości

Rok temu za gwiazdy betlejemskie płaciło się więcej niż w ubiegłych latach, wzrost sięgnął blisko 30 procent. W sprzedaży zazwyczaj dostępne są dwie wersje - małe i dekoracyjne kwiaty lub duże i rozłożyste donice, które można postawić na ziemi. Choć to jeszcze nie boom kwiatowy, pierwsze poinsecje pojawiają się w sklepach. W jednym z dyskontów za gwiazdę betlejemską trzypędową w doniczce o średnicy 10,5 cm zapłacimy 9,99 zł, za tę w donicy o średnicy 12 cm już 13,99 zł. W innej sieci roślina w wersji maxi (średnica 17 cm, wysokość 42 cm) kosztuje 24,99 zł.

Najdroższe są rośliny o kilkunastu pędach, to koszt minimum 25-30 zł. W ofercie często pojawiają się też sztuczne wyroby, niekiedy okraszone innymi ozdobami. Proste dekoracje wyniosą nas ok. 30 zł, za bogate kompozycje przyjdzie wyciągnąć z portfela ok. 50 zł albo i więcej.

od 16 lat
Wideo

Mięso z laboratorium nie dla Włochów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hania
Mam gwiazdę betlejemską z poczty kwiatowej przepięknie rośnie, a nawet jakoś wybitnie o nią nie dbam haha
Wróć na darlowo.naszemiasto.pl Nasze Miasto